mid_top
MYSLOVITZ Chopcy Lyrics
Chopcy
Wieczorami ch?opcy wychodz? na ulice
Szukaj? czego? co wype?ni im czas
Rzucaj? kamieniami w ko?a samochod?w
I patrz? na sp?dnice dziewczyn
Kt?re nie chc? ich zna?

Wieczorami ch?opcy wychodz? na ulice
Bo wieczorami nie wida? szaro?ci
Nie wida? brudnych ulic
A latarnie nie ?wiec?
I mo?na udawa?, ?e mo?na na spacer p?j??

Wieczorami ch?opcy wychodz? na ulice
Marz? o ?yciu w dalekich krainach
Spogl?daj?c w puste lornetki butelek
Dyskutuj? o ameryka?skich filmach

Wieczorami ch?opcy wychodz? na ulice
Siadaj? na chodniku i pal? jointy
Robi? wszystko, ?eby st?d uciec
Kiedy wreszcie mog?
To wtedy nie mog? sie ruszy?
Back to: MYSLOVITZ lyrics
These lyrics are not available for printing.
How much do you love Chopcy?
big_sean
Comments

Chopcy received 10 out of 10 based on 73 ratings.

Share MYSLOVITZ Chopcy lyrics!
artist_btm
mid_btm