Znajomy adres te same schody
I nag?y przestrach u drzwi
A mo?e to wszystko sie ?ni
Zwyczajne kwiaty na parapecie
Po k?tach te? zwyk?y kurz
A je?li to przepad?o ju?.
Lek g?uchy lek
Na dnie skryty gdzie?.
Wtedy dziwisz sie
?e tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz ?wiat mia? sie sko?czy?
Kiedy pytasz mnie
Czemu rzucam sie jak w ogie?
Wprost w ramiona twe my?le sobie.
Nic nie mo?e przecie? wiecznie trwa?
Co zes?a? los trzeba bedzie straci?
Nic nie mo?e przecie? wiecznie trwa?
Za mi?o?? te? przyjdzie kiedy? nam zap?aci?.
I tylko cisza i nasze rece
I my?l kol?ca jak cier?
A je?li tak naprawde jest.
Wtedy dziwisz sie
?e tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz ?wiat mia? sie sko?czy?
Kiedy pytasz mnie
Czemu rzucam sie jak w ogie?
Wprost w ramiona twe my?le sobie.
Nic nie mo?e przecie? wiecznie trwa?
Co zes?a? los trzeba bedzie straci?
Nic nie mo?e przecie? wiecznie trwa?
Za mi?o?? te? przyjdzie kiedy? nam zap?aci?.
Back to:
ANNA JANTAR lyrics